Jesteœmy także na Facebooku!
Strona główna
polski   English   Deutsch   Esperanto

Księga Gości

Prosimy o podzielenie się swoją opinią. Dziękujemy!

Mariusz (Wrocław) 10.12.2013
Przepiękne miejsce. Mam nadzieję, że tam wrócę.
E-journalist (Słups) 14.10.2013
jedyne miejsce w swoim rodzaju. drugiego takiego szukać na próżno
Dorota Malewska (Dzikie) 01.05.2013
Droga Zoniu, cieszę się, że zdązyłaś:)Masz na pewno dużo gości . Pogoda piękna, słoneczna mam nadzieję. Już niedługo zjedziemy:)CUDOWNIE!! Trzymaj się ciepło. Pozdrawiam wszyskich. Do zobaczenia:)
robert (gdansk) 25.02.2013
urocze miejsce.
michał (z Mielca) 07.01.2013
bardzo sie ciesze że dziadkowie zabierają mnie do cierzpięt . co roku poznaje tam nowych kolegów i koleżanki i do teraz z kilkoma utrymuje kontakty . cierzpięty naprawde łączą ludzi <3
Tomek (Mrągowo) 23.12.2012
Oczywiście w Cierzpiętach :) Przepraszam Mały byczek z wieczora :)
Tomek (Mrągowo) 23.12.2012
Serdeczne życzenia, spokoju ducha, dużo zdrowia, jeszcze więcej wolnych chwil - z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz wytrwałości na nadchodzący sezon w 2013r. dla Pani oraz całej załogi życzą zakochani w Cieżpiętach - Ewa, Bartek, Iwona i Tomek Dołżyccy.
ulka1975 15.10.2012
Wszyscy tak bardzo chwalicie Panią Zosię, a naszej paczce z tego roku ta miła kobieta jakoś nie specjalnie przypadła do gustu. I zauważyłam że niekoniecznie jest lubiana przez wszystkie swoje "pracownice". Dziwny ma charakter tak na pierwsze spotkanie. Poza tym pole namiotowe wcale nie jest tak duże jak mówiono. Teren ośrodka owszem duży, ale na samym polu, bez widoku na jezioro, niewiele miejsca - np w porównaniu ze Swaderkami. Również woda pozostawia wiele do życzenia, jedno zejście, dużo ludzi i woda strasznie zmącona. Dla dzieci nieciekawie. Okolica Cierzpięt fajna, w razie niepogody można autem lub na nogach pozwiedzać okolice. Pozdrawiam
Jakub Rutyna (Katowice) 06.09.2012
Witaj droga Zosiu ostatnie wakacje u ciebie były czystą przyjemnością.Za rok na pewno przyjadę mam nadzieję że pogoda będzie dopisywać z pozdrowieniami Kuba Rutyna
Adam Pszczółkowski (Warszawa) 26.08.2012
Witaj Zosiu ! Odetchnąłem z ulgą, zerknąwszy dziś we wpisy Twojego Dziennika. -Znajomi donieśli mi, że wypowiadałaś się w TV i Ośrodek mocno ucierpiał w czasie wichury. Całe szczęście, że to plotki. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Stefana... A.P.