Jesteœmy także na Facebooku!
Strona główna
polski   English   Deutsch   Esperanto

Księga Gości

Prosimy o podzielenie się swoją opinią. Dziękujemy!

Hubert (Kraków) 02.03.2015
Super miejsce, byłem tam już kilka razy i za każdym razem jest extra. Zdecydowanie polecam odwiedzić to miejsce.
Michal 04.11.2014
Osrodek pamietam z lat 80-tych kiedy byl jeszcze osrodkien Warmia-Mazury a ja jezdzilem tam na 3 tygodniowe wczasy pod namiot. Pamietam drewniana brame wjazdowa z wypalonym napisem WARMIA witajaca gosci razem z recepcjonistka - pania Renia. Jezdzilismy co roku i co roku spotykalismy ta sama, stala ekipe. Pamietam rowery wodne - te duze, ciezkie stalowe oraz te 2 lekkie, plastikowe, wtedy swiezo zakupione, biale do ktorych zawsze byly kolejki:)I mleko kupowane od gospodarza i cale wypijane w drodze powrotnej. Fajne wspomnienia. Patrzac na zdjecia osrodek niewiele sie zmienil a ja wybieram sie tam od dluzszego czasu zeby odswiezyc wspomnienia i sprawdzic czy lasy sa nadal pelne grzybow....brakuje tylko lazienek w domkach.....czasy sie niestety zmieniaja.... Mam nadzieje ze nadal jest ten klimat i to cos co bylo tam 20 pare lat temu. Wyglada na to ze nawet pomost plywajacy na beczkach jest ten sam a na pewno ta sama jest jego idea:) pozdrawiam
Marek (Łódź) 16.09.2014
Witam, Jeżdżę od kilku lat do Stanicy i zawsze w domkach czuć było nieprzyjemny zapach. Nie jest to wina czystości czy też pani właścicielki jak niektórzy uważają lecz tego, że domki nie są ogrzewane na zimę i jest w nich wilgoć (trudno żeby były ogrzewane skoro ośrodek jest zamknięty dla gości). Trzeba się z faktem zapachu po prostu pogodzić (praktycznie każde domki rodem z PRL owiane są zapachem powiedzmy niezbyt przyjemnym) LUB wybrać inną bazę noclegową. Nie ma co narzekać... przetrzymać zimę i..... do zobaczenia na polu namiotowym w 2015.
Grzegorz (lubelskie) 12.09.2014
Byłem w lipcu, pogoda dopisała co bardzo ważne nad wodą, co do warunków bardzo sobie chwalę żona i córka też, w toaletach bardzo czysto w domku też, ktoś tam wcześniej pisał o tym ze zapachy my nie odpowiadały i ubrania musiał wyrzucić po pobycie, nie jestem w stanie w to uwierzyć, moja małżonka ma "bzika" na punkcie czystości i pierwsze jej słowa po wejściu do domku były cytuję "ale tu czyściutko i pachnąco" więc jak ktoś pisze że jest inaczej to po prostu chce zaszkodzić wizerunkowi ośrodka albo może jakąś konkurencje reprezentuje, Szefowa p. Zofia bardzo miła i bezproblemowa. podsumowując tydzień w ośrodku (w przyszłym roku minimum 2 tygodnie) czysto, świetne nasłonecznione molo, fajne kąpielisko, fajnie zorganizowane miejsce na grilla, restauracja. Świetna baza wypadowa blisko Ruciane-Nida Mrągowo Mikołajki. Odwiedził bym jeszcze raz ten ośrodek w tym roku ale nie pozwala praca, z żoną już planujemy wyjazd w najbliższe wakacje. Naprawde miejsce godne polecenia
Anna (Warszawa) 27.08.2014
Stanica Wodna na Mazurach to jedno z tych wyjątkowych i magicznych miejsc, które na prawdę warto odwiedzić.
Poszwa 18.08.2014
Panie Zgryzliwy Wojtku a widział pan smoka nad pomostem??? Zadam tylko jedno pytanie panu; dlaczego pan od razu nie zgłaszał tych uwag pani Zosi . Bo widocznie jest pan tchórzem !!! Anonimowo na necie to każdy jest kozak.
Poszwa (Zawiercie) 18.08.2014
Uf jak czytam te wpisy o tym że dziecko gołego staruszka zobaczyło i spać nie może albo że ktoś gdzieś mówił polej ,albo o głosach rozkoszy i szyszkach to mi się płakać ze śmiechu chce .Pani Zosiu radzę sprawdzać zaświadczenia o zdrowiu psychicznym nie których gości ,bo po prostu jak czytam o tym staruszku i dziecku to zadam pytanie temu panu Proszę pana to że dziecko ma koszmary to pana wiana że pan nagość uważa za tabu,a co do ciuchów to niech pan nie przesadza no chyba że prał je pan we frani ,jakoś tam byłem na początku sezonu i jakoś nic mi nie zaśmierdło jakoś nic nie wyrzuciłem z ubrań k....a chłopie żeby tobie dogodzić to nie wiem czy w hotelu 5* by ci pasowało ,posłuchać głosu żab się da jak się chce .Tak że krótko mnie i mojej rodzinie się podobało nikt nie musi chodzić do psychologa za rok znów przyjedziemy bo miejsce piękne i poznaliśmy cudownych nowych przyjaciół .
Dorota Malewska 25.07.2014
Zgryźliwy Panie Wojtku, To jeszcze NIC!!! Śpieszę donieśc, iż w toalecie, z której korzystam są : konie morskie, kraby, rozgwiazdy i ośmiorniczki.Witają mnie zawsze rano, machając swoimi mackami. Jakby ktoś miał wątpliwości, są nawet podpisane!!! I to w języku angielskim - od rana można się więc uczyć! Ale to łazienka dla osób SPRAWNYCH UMYSŁOWO.Pozdrawiam
Magda 25.07.2014
Szanowny Panie Zgryźliwy Wojtku!To o czym Pan pisze to jeszcze nic.Niech Pan sobie wyobrazi,że wczoraj,wchodzę do toalety a tam...człowiek koń!CZŁOWIEK KOŃ!Wyobraża Pan to sobie?Pani ŚNIEŻKO,koń w toalecie!?:)
Zgryźliwy Wojtek 22.07.2014
Witam Pani Zosiu mam kilka spraw które nie mogą umknąć uwadze ,jednak zacznę od zalet ośrodka .Samo miejsce wypoczynku (natura,krajobrazy) bylo super lecz niestety na tym sie kończy . Pieniążki które wydałem na domki ,oraz panujące w nich warunki były skandaliczne ,a wręcz nie do pomyślenia.Domek w którym przyszło Mi mieszkać był w opłakanym stanie mowa o łózkach na których nie dało się spać, ponieważ nie tylko wygoda lecz ich zapach sugerował, że coś w nich żyje lub zdechło ,meble które ledwo trzymały się kupy również są nie do pomyślenia,podłoga która była krzywa, panujący w domkach zapach prześmierdł do moich ubrań które musiałem wyrzuci, ponieważ żadna pralka ich nie wypierze. Przechodząc do dalszej części ośrodka napotkałem się z dziwnym przypadkiem, a mianowicie moje dziecko idąc do toalety zobaczyło gołego staruszka ,który brał prysznic przez prześwitująca zasłonkę .Do dziś mały płacze po nocach i ma wstręt do mojego ojca ,czyli jego dziadka. Biorąc prysznic przeziębiłem się ponieważ w połowie zaczęła lecieć lodowata woda ,co mnie bardzo zbulwersowało na dodatek dodam ,że wychodząc z pod prysznicu natrafiłem na szyszki na które niestety wszedłem . Mając wypożyczoną łódkę na następny dzień postanowiłem wypłynąć rano na jezioro połowić ryby ,niestety jakiś''baran'' wyrzucił przynętę z niej wraz z utopionym podbierakiem co jest nie do pomyślenia ,że została ona bez kontroli bardzo mi przykro pisać takie rzeczy na tak piękny ośrodek lecz na tym się nie kończy. Idąc spać choć słowo ''idąc'' jest nadużyciem słyszałem dziwne niestosowne głosy libacji ''polać ku*wa'' ''ze mną się nie napijesz?''itd. Mój synek niestety nauczył się tych niestosownych słów i teraz przy każdym rodzinnym spotkaniu krzyczy ''polać kur..''A więc wychodząc z założenia musiałem nie tylko zapłacić za pobyt lecz nowe ciuchy oraz pomoc psychologa dla mojego dziecka. Mówiąc o kąpielisku, które było do przyjęcia do pewnego czasu, gdyż moja żona nadepnęła na kufel(po piwie) rozwaliła całą stopę, niestety bałem się podjechąć pod plaże ponieważ prawdopodobnie została by mi naliczona kwota 200zł za parking w tej strefie .Podsumowując jestem bardzo rozczarowany z pobytu w tym ośrodku oraz straty pieniążków . Z Poważaniem Wojtek