Jesteœmy także na Facebooku!
Strona główna
polski   English   Deutsch   Esperanto

Księga Gości

Prosimy o podzielenie się swoją opinią. Dziękujemy!

Ewelina Luty (Kraków) 09.08.2010
Droga pani Zosiu jestem na mazurach już 4 raz a u pani dopiero pierwszy ale to się może zmienić bo może za rok przyjadę do pani ale z dziadkami bo rodzice nie będą mieli czasu ponieważ będą musieli się zająć moim braciszkiem lub siostrzyczką.U pani jest po prostu super słonce,plaża,woda,pomost i mili ludzie.Mam nadzieję że zobaczymy się za rok.Pozdrowienia przesyłają:Jarek,Monika,Ewelina Luty.
Katarzyńscy (z Krakowa) 24.07.2010
Serdecznie pozdrawiamy wszystkich turystów, odpoczywających i turystów odpoczywających oraz mamy nadzieję na spotkanie w lecie 2011 wśród cierzpięckiej oazy spokoju, no i na tarasie :), a przede wszystkim w wyśmienitym domku 25. w Beskidach też jest fajnie, ale nie aż tak...
Kamila Sawicka 20.07.2010
Pierwszy raz do Cierzpięt zabrali mnie moi rodzice. Było to jakieś 30 lat temu, miałam wtedy 2latka. Od tego momentu, jestem tam co roku, choćby na weekend, czasem wczesną wiosną, gdy jeszcze nikogo tam nie ma... muszę tam zajechać! Nie ma takiego innego miejsca.. jest jedyne i niepowtarzalne! Teraz pod banderą Pani Zofii i jej załogi ośrodek tętni życiem w tym pięknym lesie.. Pozdrawiam Pani Zofio bardzo serdecznie, życzę powodzenia i pogody ducha!
Monika, ex-barmanka (Podkarpacie) 06.07.2010
Razem z Właścicielką to właśnie GOŚCIE, nawiedzający co roku to miejsce sprawiają, że jest ono wyjątkowe i niepowtarzalne. Pozdrawiam serdecznie WSZYSTKICH, których miałam przyjemność spotkać i poznać.
Ryszard Lewanowicz - ratownik (Ruciane-Nida) 30.06.2010
Od jutra zaczynam pracę w Ośrodku, czyli przez całe wakacje codziennie o 8 rano zapraszam na jogę na pomoście. Szczególnie serdecznie zapraszam joginkę Zofię :) Pozdrawiam wszystkich bywalców i sympatyków tego urokliwego miejsca. Ryszard Lewanowicz
mariola czaplicka (Borowski Las) 25.10.2009
Jest mi niepomiernie miło i ciepło i radośnie czytać te wpisy. Poprostu miód na serce Zosi. Cieszę się że dzięki niej to miejsce znowu żyje.
Krystna (Warszaw) 01.09.2009
Niestety nie mogłam osoboście pozegnać Pani i podziekować za tegoroczny pobyt robię to teraz.. Po powrocie do Warszawy wpadłam w nurt obowiazków i tego szybkiego tempa w jaki toczy się życie w mieście. Warunki w stanicy co roku są coraz lepsze , bardziej komfortowe, ale nie na tyle zeby upodobnić je do warunków jakie mam w domu. Jestem z tych ludzi którzy lubią w czasie urlopu pobyć bliżej natury. I tym razem z mężem jeszcze długo bedziemy wspominac chwilie na pomoscie piękne zachody słońca kaczki i boćka. Pozdrawiamy i mamy nadzieje że do zobaczenie w nastepnym roku. Korneccy
Waldemar Chromiński (Warszawa) 30.08.2009
Szanowna Pani Zofio, chwila rozmowy z Panią - gdy zabłądziliśmy do Pani ośrodka w drodze powrotnej znad morza do Warszawy - a już snujemy plany przyjazdu na dłużej. Może na grzyby jeszcze we wrześniu? Albo pod jakimś innym pretekstem! Miejsce wydało nam się magiczne, a i Pani również. Dziś miała Pani na stronie www odwiedziny z Indii, gdzie pracuje w pocie czoła nasz polsko-amerykański naukowiec Michaś. Obiecaliśmy mu, że gdy znów odwiedzi Polskę w sezonie, zabierzemy go ze sobą nad Mokre. Teraz pozdrawiamy bardzo serdecznie. Waldek i Ania z Piotrkiem.
Bartek Polak (Jaworzno) 23.08.2009
Miejsce cudowne, cisza i spokój :) Urlop w 100% udany, mam nadzieję Pani Zosiu że zobaczymy się w przyszłym roku. Pozdrawiam Bartek Polak :)
Tomek (Mrągowo) 08.08.2009
Witamy!!! A mówiłem Pani Zosiu, że przywieźliśmy pogodę:) Chciała Pani, aby była cały sierpień i dłużej. I będzie:) Dziękujemy za tegoroczny pobyt, ale to nie koniec. My jeszcze przyjedziemy. Szykujemy się na 20 sierpnia. Pozdawiamy całą rodzinką Dołżyccy. P.S. Oczywiście proszę przyszykować placki ziemniaczane-drżyjcie:)