Jesteœmy także na Facebooku!
Strona główna
polski   English   Deutsch   Esperanto

Księga Gości

Prosimy o podzielenie się swoją opinią. Dziękujemy!

Żurek 27.04.2009
To już będzie chyba 7 albo 8 sezon. Jak znam siebie to będzie ich o wiele więcej. Przyjeżdżam średnio 6/7 razy w roku. To chyba o czymś świadczy. Ośrodek, a zwłaszcza ludzie i ci z obsługi a także goście - przewspaniali. Mam tu dużo znajomych i przyjaciół. Najwspanialsza jest Zosia. Będę łowił ryby i grał na gitarze dopóki Pan pozwoli. Zaczynam już w weekend trzeciomajowy. Do zobaczenia. Kocham ten ośrodek. Żurek.
Barbara Łukomska (Łódź) 24.04.2009
Mokre jak nazywamy to mniejce jest na stałe wpisane do naszego życia i to 2 razy do roku. Majówka i koniecznie na koniec sezonu grzybobranie. Niezaleznie od pogody czy stanu waawansowania moich obu ciąż:) I tak juz od lat. Ja od 8 lat mój mąż od prawie 30. W slad za nami pokochali to mniejce nasi znajomi, z którymi tam odpoczywamy a i współpracownicy z którymi jeżdzimy nad mokre na szkolenia. Pani Zosiu do zobaczenia w środę :) PS. Włąśnie reklamuję ośrodek u mnie w nowej pracy:)
jurek (Warszawa) 23.04.2009
Jeszcze tylko (aż) 3 miesiące lub 92 dni lub 2208 godzin lub 132480 minut lub 7948800 sekund i ......
Łukasz Godlewski (Małysz, Forrest) (Warszawa) 22.04.2009
Ach jak słodko jest tam wracać wspomnieniami. Te wszystkie młodzieńcze, beztroskie lata. :) Pozdrawiam wszystkich bywalców. Łukasz
Dorota (Białystok) 23.11.2008
Droga Zo, Wchodzę na Twoją stronę, a tu.....wpisy gości i same pochwały!!!!Nie może i mojej zabraknąć. Jestem w Cierzpiętach niemal rezydentem! To jedyne miejsce wakacyjne, w którym czuję sie jak w domu,bezpiecznie i przytulnie a czas leci tak szybko. Mam od lat swój-Twój domek, w którym mi tak dobrze. Mam nadzieję, że tak już pozostanie. Urok miejsca, bajeczne krajobrazy dziewiczej natury i możliwość uprawiania sportów - kajaki, lódki, rowery , spacery, grzybobrania i ten niezapomniany zapach grzybów, które się suszą...i pośpieszna kawa z Tobą, kóra wiecznie pędzisz....To jest ten Cierzpięcki magnes, który nas do Ciebie przyciąga. Buziaki.
BARTEK anglia (warszawa) 15.11.2008
witam,ostatni raz bylem w osrodku ok 10 lat temu ,jeszcze wtedy nazywal sie WARMIA,piekne miejsce nie da sie go zapomniec.ACH....................tego sie nie da opisac,moze jeszcze kiedys tu przyjade pozdrawiam.
Oliwia (Warszawa) 17.10.2008
Od 1 roku życia spędzałam w tej Stanicy praktycznie każde wakacje. Potem już tylko się zmieniało: właściciele, obsługa, atmosfera, ceny. Ale mimo to wspominam wspaniale. Pozdrawiam.
JULIA KOWAL (łódź) 03.09.2008
Dziękuję bardzo, że umożliwiła nam Pani spędzenie niezapomnianych chwil w Pani Stanicy. Ośrodek, właścicielka, kuchnia, obsługa - będziemy długo wspominać rodzinną atmosferę, super smaczne posiłki i piękny pejzaż z tarasiku domku nr 28 na szczycie polankowego wzniesienia. Nic dziwnego, że goście z Francji, czy Niemiec regularnie wracają co roku do Pani Stanicy- myślimy, że za rok również zamieszkamy w naszym domku, lecz tym razem zaplanujemy wcześniej pobyt i uzgodnimy z Panią termin przyjazdu. Pozdrawiam Julia Kowal z łodzi wraz z rodzinką.
Anyszki (Warszawa) 31.08.2008
Droga Zosieńko To już drugi dzien jak jesteśmy w otulonej smogiem i smrodem stolicy.W mieszkaniu jakoś dziwnie, nie da się wędki zarzucić - no chyba że przez balkon :) ale szczupaczka nie wyciągniemy.Szkoda, że tak późno odkryliśmy urok Stanicy i gościnność właścicielki. Dziękujemy serdecznie za pobyt i do zobaczenia na kawusi w przyszłym tygodniu:) Pobyt od 24.07.2008-30.08-2008 domek nr 6 Dziękujemy za cudowne chwile, pyszne jedzonko,ciepły deszczyk,gorące słońce,tony ryb,serdeczną obsługę,czyściutką plażę- chwile w Cierzpiętach jak dla nas bezcenne. Buziaki M&J Anyszek
Tomek (Mrągowo) 21.08.2008
Wraz z rodziną pozdrawiam wszystkich. Pani Zosiu byliśmy po pobycie u Pani w Stegnie. Nie podam ośrodka wypoczynkowego , ale nie umywa się do tego co Pani oferuje. Właśnie siedzimy z żoną i wspominamy chwile spędzone w Pani ośrodku. Ten spokój miła atmosfera no i te boskie flaki i placki ziemniaczane hmmm ukłon w stronę Pani kucharki. Pozdrowienia dla całej załogi. Domek 24 03.08.08-08.08.08 Na pewno wrócimy za rok. Jeszcze raz gorąco pozdrawiamy. Tomek z rodziną.